Jest z nami od 60 lat. Służy nam jak umie. Cieszy, koi, gości, bawi, daje wytchnienie, nastraja patriotycznie. Park im. Ignacego Jana Paderewskiego, ostatni, dumny polski park w polskich rękach. Jakimś cudem "uchował się", jako jedyny pod polską flagą tego typu obiekt wypoczynku. Wielka w tym zasługa Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej ­ placówki 114 i jej komendanta Krzysztofa Tomczaka. Wieloletni społecznik, działacz polonijny, biznesmen, hallerczyk i gorący propagator historii Polski, wraz z zespołem oddanych sobie i sprawie ludzi, postawił sobie za honor i cel utrzymanie, tego jedynego już polskiego parku w jedynie właściwych i słusznych rękach ­ polskich rękach. Był moment, kiedy wahały się losy tej pięknej, zielonej enklawy przy Hwy 27, wśród żarłocznych terenów zabudowy mieszkalnej. Niewiele brakowało a i ten bezcenny park poszedł by w obce ręce. Ale 8 lutego 2009 roku, w siedzibie Placówki 114 SWAP, mieszczącej się w Toronto przy 783 College St, odbyło się historyczne zebranie, które zadecydowało o przyszłości parku. W obecności władz Placówki, przedstawicieli Kongresu Polonii Kanadyjskiej, mecenasa Roberta Jagielskiego oraz mediów polonijnych, w oparciu o statut i przepisy prawne podpisano specjalny akt korporacyjny, który gwarantuje, że park i hala znajdująca się na jego terenie nie mogą być sprzedane. Dzięki temu obiekt pozostał w polskich rękach i może tak jak do tej pory służyć Polonii, zwłaszcza jej młodemu pokoleniu. Od pewnego czasu, na terenie parku, noszącego dumnie imię naszego wielkiego pianisty, kompozytora i polityka, dzieją się rzeczy, które mogą przyprawić o przyspieszone bicie serca. W miejscu dotychczasowej muszli koncertowej i zaplecza powstaje imponujący obiekt o szerokim przeznaczeniu, mogący pomieścić do 1500 osób, o powierzchni podłogi 6500 stóp kwadratowych. Realizuje się projekt rozsądnego i prawdziwie użytkowego, nowoczesnego zagospodarowania parku. Powstała też i nadal poszerza się przepiękna aleja "dębów pamięci" ­ drzew sadzonych dla zachowania pamięci o pomordowanych w Katyniu i Ostaszkowie polskich oficerach. Park nabiera nowych kształtów, coraz bardziej czuć jego polski charakter ­ nie tylko w polskich symbolach, narodowych barwach i monumentach. Nad całością tych imponujących zmian i przedsięwzięć, z ojcowską troską czuwa ich pomysłodawca i w dużym stopniu fundator ­ komendant Krzysztof Tomczak. Zadaszony obiekt, który ma służyć wszelakim polonijnym imprezom a także gościć artystów z Polski, realizuje od strony technicznej zespół ludzi pod okiem inż. arch. Wojciecha Stasieczka oraz gospodarza parku, zastępcy komendanta ­ Stanisława Chmielewskiego. Ekipa budowlana dwoi się i troi ażeby ukończyć wszystkie prace, zarówno budowlane jak i zagospodarowania terenu przed rozpoczęciem sezonu imprezowo­-piknikowego. A zapowiada się on bogato i naprawdę imponująco.A więc wypada pogratulować inicjatywy i poświęcenia, szczególnie komendantowi Krzysztofowi Tomczakowi a także całemu zespołowi ludzi, którzy pracują nad realizacją tego wielkiego projektu. Park im. Ignacego Jana Paderewskiego był, jest i będzie w polskich rękach. Coraz piękniejszy i coraz bardziej nasz: biało­-czerwony. (ph)

alt

Polski Park im. Ignacego Paderewskiego

9700 Highway 27
Vaughan Ontario
Canada

Park

(Kliknij na zdjęcie, by zobaczyć powiększenie)

01.jpg 02.jpg 03.jpg

alt

alt

2008 rok

Naszą witrynę przegląda teraz 6 gości